Pierwszą rzeczą jaka rzuca się w oczy podczas spaceru
ulicami Kantonu jest niesamowita ilość zieleni. Mimo tego, że "zalanemu
betonem" miastu dużo brakuje do równikowej dżungli to jej fragmenty
powtykane są gdzie tylko się da. Każde miejsce pod wiaduktami, budynkami itp.
jest wypełnione zielenią. Aż ciężko mi sobie wyobrazić jak niesamowicie będzie
to wszystko wyglądać gdy zakwitną posadzone tam kwiaty.
| Podwiaduktowe przestrzenie wypełnione zielenią |