Dzień zaczął się tradycyjną
owsianką. Smakowała jednak lepiej niż zwykle w towarzystwie uroczych Nowo
Zelandczyków w wieku mojej babci, którzy od 3 miesięcy jeżdżą sobie po Chinach.
Są na prawdę niesamowici! Towarzyszyła nam jeszcze Hiszpanka Imma poznana
poprzedniego wieczoru, która tak jak ja jechała tego dnia do Dali. Pojechałyśmy
więc razem :) Imma jest pracownikiem urzędu w Hiszpani, ma 29 lat i po kilku
latach monotonnej pracy wzięła 3 miesiące bezpłatnego urlopu i ruszyła odkrywać
zakątki Azji (Kamboża, Laos, Birma, Chiny ...). W drodze na dworzec autobusowy
minęłyśmy się z parą Argentyńczyków życząc sobie nawzajem udanej podróży. Na
chińskim dworcu o dziwo też obyło się bez komplikacji i po kilkunastu minutach
siedziałyśmy w busie, który ze względu na fakt, że był pełny ruszył przed
czasem.
 |
| Z hiszpanką Immą |
 |
| chińskie krajobrazy z za szyby autobusu |