Był początek października gdy w wirtualnej głowie tj. na
tablicy fejsbukowej pojawił się post o wymianach z uczelniami partnerskimi.
Moja wewnętrzna ciekawość nie pozwoliła się nie zainteresować. Chiny, Ukraina,
Korea, Tajwan, Rosja, Armenia i jeszcze kilka innych dały możliwość kupienia
biletu do pociągu przygód. Ale w sumie bilet był dopiero później! Czułam się
trochę jak na dworcu albo lotnisku, których atmosferę po prostu uwielbiam.
Trzeba było zdecydować gdzie jechać.
Pierwsza myśl i decyzja. Samej chyba ciężko byłoby ją podjąć
ale na szczęście pomogło wsparcie mamy.
Trochę formalności, które nie powiem przyprawiały o zawrót
głowy bo żeby złożyć papiery do rekrutacji potrzebne było nawet RTG, ale się
udało!
20 października podczas zwyczajnego zabijania czasu między jednym wykładem a drugim, siedząc
na UEP-ie otrzymałam maila z potwierdzeniem rezerwacji! Jinan University
welcome :)
Pozostało "tylko" kupić bilet i załatwić wize

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz