Czasami wydaje mi się, że to nie możliwe aby ocenzurować
internet. I w gruncie rzeczy nie da się tego zrobić. A jednak Chińczyk potrafi
wszystko i internet ocenzurować też potrafi. Nie jest to jakiś szalenie
skomplikowany proces i dość łatwo da się go obejść a jednak mimo tego większość
obywateli CHRL żyje w klatce nieświadomości. Nie ma googla, facebooka, gmaila,
youtube i wszystkich popularnie używanych w Europie i Ameryce stron
internetowych. (Aby sprawdzić czy jakaś strona jest w Chinach zablokowana można
użyć np. strony http://www.blockedinchina.net/ czy innych podobnych stronach!) I
tak człowiek z poza chińskiego świata, przybywający do tej rzeczywistości nagle
jest odcinany od dostępu do informacji.
Ta cała blokada, w gruncie rzeczy kompletnie nie to ma na
celu! Więc PO CO TA BLOKADA?
-Po pierwsze władze Chińskie boją się wszelakich masowych
ruchów przeciwko dyktaturze, ustrojowi
itp. i dlatego, każdy portal chiński który umożliwia w łatwy sposób
komunikowanie się dużej grupie osób jest dokładnie inwigilowany!
-Po drugie Chińczycy nie chcą udostępniać żadnych swoich
danych Ameryce ani innym krajom, dlatego z ciekawością czekam na rozwój
wydarzeń i powodzenie Zuckerberga w Chinach, który robi wszystko, żeby
wprowadzić tutaj facebooka.
![]() |
| Angielska wikipedia o Tiananmen |
![]() |
| Chińska wikipedia o Tiananmen- wspomina tylko o incydencie |
-Po trzecie są informacje, których rządzący nie chcą podawać
do publicznej wiadomości jak masakra na placu Tiananmen, sytuacja Taiwanu, Hong
Kongu czy Makau czy informacje o niektórych przywódcach chińskich
-I po czwarte cała blokada internetu jest po prostu świetnym
przedsięwzięciem pod względem ekonomicznym i dlatego myślę, że nie wiele się
zmieni w najbliższym czasie bo chiński biznes związany z siecią- strony,
portale... rozwija się w zaskakującym tempie.
Jeśli chodzi o to jak przebywając w tym kraju zdobyć jakieś
informacje nie znając chińskich znaczków (korzystanie np. z Baidu, które jest
chińskim odpowiednikiem googla- można by twierdzić, że wręcz kopią jednak tylko
w języku chińskim) to sposobów jest kilka.
Pierwszą metodą jest korzystanie z usług Microsoftu. Bing,
Outlook i wszystko co w Windows Phone działa jak najbardziej w porządku.
Kolejną metodą są proxy, które w sumie właściwie już
przestają działać gdyż ktoś kto czuwa nad tą całą chińską siecią, bardzo się
stara i doszedł już praktycznie do perfekcji w tej kwestii więc znalezienie
działającego proxy graniczy z cudem.
I ta najwygodniejsza dzięki, której również ja bez przeszkód
mogę komunikować się ze światem czyli VPN!
Technologie tą wymyślono, by np. pracownik pewnej firmy mógł
korzystać w swoim domu z danych znajdujących się w prywatnej sieci należącej do
tej pewnej firmt, a przy tym nikt inny poza nim nie mógł odczytać przesyłanych
danych.
Teraz ta sama technologia służy do walki z cenzurą łącząc
się z serwerami mieszczącymi się w innych państwach świata! Ale..... utrzymanie
serwerów kosztuje i dlatego zazwyczaj kosztuje (istnieją darmowe ale nie
polecam) również korzystanie z tego typu oprogramowania. Nie są to jakieś duże
kwoty, a przy dłuższym pobycie dają względny komfort normalnego internetu :)
Ciekawostką jest to, że chińskie instytucje, firmy, a nawet
sama Komunistyczna Partia Chin czy Armia Ludowo- Wyzwoleńcza prowadzą fanpage
na facebooku oraz mają konta na twitterze. Generalnie wszystkie większe firmy
korzystają z VPN aby kontaktować się ze światem!
I tak każdy chińczyk powie, że zaletą pracy w korpo jest
dostęp do normalnego internetu ..... A przecież mógłby to mieć każdy za drobną
opłatą, ale.....
To nie jest w mentalności ludzi z tego kraju o czym jeszcze
kiedyś napiszę! Zresztą oni umieją czytać chińskie krzaczki :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz