Etykiety

wtorek, 22 marca 2016

Internet w Chinach czyli życie za wielkim murem firewalla

Czasami wydaje mi się, że to nie możliwe aby ocenzurować internet. I w gruncie rzeczy nie da się tego zrobić. A jednak Chińczyk potrafi wszystko i internet ocenzurować też potrafi. Nie jest to jakiś szalenie skomplikowany proces i dość łatwo da się go obejść a jednak mimo tego większość obywateli CHRL żyje w klatce nieświadomości. Nie ma googla, facebooka, gmaila, youtube i wszystkich popularnie używanych w Europie i Ameryce stron internetowych. (Aby sprawdzić czy jakaś strona jest w Chinach zablokowana można użyć np. strony http://www.blockedinchina.net/ czy innych podobnych stronach!) I tak człowiek z poza chińskiego świata, przybywający do tej rzeczywistości nagle jest odcinany od dostępu do informacji.
Ta cała blokada, w gruncie rzeczy kompletnie nie to ma na celu! Więc PO CO TA BLOKADA?
-Po pierwsze władze Chińskie boją się wszelakich masowych ruchów przeciwko dyktaturze, ustrojowi  itp. i dlatego, każdy portal chiński który umożliwia w łatwy sposób komunikowanie się dużej grupie osób jest dokładnie inwigilowany!
-Po drugie Chińczycy nie chcą udostępniać żadnych swoich danych Ameryce ani innym krajom, dlatego z ciekawością czekam na rozwój wydarzeń i powodzenie Zuckerberga w Chinach, który robi wszystko, żeby wprowadzić tutaj facebooka.
Angielska wikipedia o Tiananmen

Chińska wikipedia o Tiananmen- wspomina tylko o incydencie

-Po trzecie są informacje, których rządzący nie chcą podawać do publicznej wiadomości jak masakra na placu Tiananmen, sytuacja Taiwanu, Hong Kongu czy Makau czy informacje o niektórych przywódcach chińskich
-I po czwarte cała blokada internetu jest po prostu świetnym przedsięwzięciem pod względem ekonomicznym i dlatego myślę, że nie wiele się zmieni w najbliższym czasie bo chiński biznes związany z siecią- strony, portale... rozwija się w zaskakującym tempie.
Jeśli chodzi o to jak przebywając w tym kraju zdobyć jakieś informacje nie znając chińskich znaczków (korzystanie np. z Baidu, które jest chińskim odpowiednikiem googla- można by twierdzić, że wręcz kopią jednak tylko w języku chińskim) to sposobów jest kilka.
Pierwszą metodą jest korzystanie z usług Microsoftu. Bing, Outlook i wszystko co w Windows Phone działa jak najbardziej w porządku.
Kolejną metodą są proxy, które w sumie właściwie już przestają działać gdyż ktoś kto czuwa nad tą całą chińską siecią, bardzo się stara i doszedł już praktycznie do perfekcji w tej kwestii więc znalezienie działającego proxy graniczy z cudem.
I ta najwygodniejsza dzięki, której również ja bez przeszkód mogę komunikować się ze światem czyli VPN!
Technologie tą wymyślono, by np. pracownik pewnej firmy mógł korzystać w swoim domu z danych znajdujących się w prywatnej sieci należącej do tej pewnej firmt, a przy tym nikt inny poza nim nie mógł odczytać przesyłanych danych.
Teraz ta sama technologia służy do walki z cenzurą łącząc się z serwerami mieszczącymi się w innych państwach świata! Ale..... utrzymanie serwerów kosztuje i dlatego zazwyczaj kosztuje (istnieją darmowe ale nie polecam) również korzystanie z tego typu oprogramowania. Nie są to jakieś duże kwoty, a przy dłuższym pobycie dają względny komfort normalnego internetu :)
Ciekawostką jest to, że chińskie instytucje, firmy, a nawet sama Komunistyczna Partia Chin czy Armia Ludowo- Wyzwoleńcza prowadzą fanpage na facebooku oraz mają konta na twitterze. Generalnie wszystkie większe firmy korzystają z VPN aby kontaktować się ze światem!
I tak każdy chińczyk powie, że zaletą pracy w korpo jest dostęp do normalnego internetu ..... A przecież mógłby to mieć każdy za drobną opłatą, ale.....

To nie jest w mentalności ludzi z tego kraju o czym jeszcze kiedyś napiszę! Zresztą oni umieją czytać chińskie krzaczki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz