Przygoda z pociągiem jak to zwykle bywa zaczyna się na
dworcu, a właściwie to przy kupnie biletu! Jeśli chodzi o tą drugą kwestie w
Chinach polecam stronę travelguideinchina.com (w sumie polecam ją nie tylko do
szukania i kupna biletów ale także jeśli chcemy uzyskać jakieś inne informacje
o Chinach). Chyba, że ktoś a dużo czasu to może zrobić to bezpośrednio na
dworcu ale kolejki są długie, bardzo długie. Gdy mamy tylko odebrać bilet warto
skorzystać z uprzejmości Chińczyków, podejść do pierwszego stojącego w kolejce
i pokazać że nam się spieszy (podobno działa zawsze!!!).
Jeśli chodzi o bilet
zazwyczaj można go kupić 60 dni przed planowaną podróżą i warto to zrobić
szczególnie jeśli interesują nas dość wygodne ale tanie pociągi czyli hard lub
soft sleeper gdyż ze względu na wielkość tego kraju rozchodzą się one niczym
świeże bułeczki i kupienie biletu na ostatnią chwilę graniczy z cudem.
Ale wracając do
podróży- wybrałam drugą klasę high speed train. Tak na prawdę nie miałam za
dużego wyboru gdyż kupowałam ten bilet praktycznie z dnia na dzień więc to i
tak była najtańsza opcja.
 |
| Klasyczny chiński bilet na pociąg z opisem co jest czym |
W Chinach wyróżniamy rodzaje miejsc i kategorie pociągów.
Jeśli chodzi o rodzaje miejsc:
W pociągach klasycznych:
Hard seat-Kupując taki rodzaj biletu czyli na tzw. twarde
siedzenia trzeba liczyć się z tym, że w przedziale będzie tłum skośnookich, którzy
mają bilety bez miejscówki, poza tym w tych przedziałach nigdy nie gasi się
światła i co chwilę ktoś chodzi. Chińczycy będą (jak wszędzie) jedli, a przy
tym wydawali wszystkie dziwne odgłosy, które towarzyszą zazwyczaj spożywaniu
posiłków przez tą nacje.
Hard sleeper, czyli ok. 30 procent droższe „twarde leżanki” dają gwarancje spokojnego snu. Przedział, który nie ma drzwi ma 6 (3 piętra po każdej stronie). Najlepiej wybierać te środkowe i górne, bo na dolnych siadają, w naturalny dla siebie sposób Chińczycy, którym np. akurat zachciało się coś zjeść. Pościel jest zazwyczaj czysta. O 22 zawsze gaszą światło. Stąd też jest to najlepszy sposób na podróżowanie po Chinach, ale też najtrudniejszym do dostania, bo biletów pożądają wszyscy chcący się przemieszczać.
Deluxe soft sleeper lub Superior soft sleepers to już prawdziwy luksus. Dwu osobowy przedział z własną toaletą raczej nie jest popularny w klasie turystycznej. Zazwyczaj taki rodzaj przedziałów możemy spotkać na trasach: Beijing-Hong Kong, Beijing-Shanghai & Beijing-Xian i często zarezerwowane są one dla chińskich oficjeli.
W tzw. pociągach high-speed:
Pierwsza i druga klasa: Spotykane w pociągach C, D & G. Różnią się przestrzenią i ceną. W pierwszej klasie po każdej stronie pociągu mamy po 2 siedzenia, natomiast w klasie drugiej jest to zazwyczaj 3+2
Klasa VIP, deluxe, premium... teoretycznie mają to być miejsca, które dają możliwość patrzenia przez okna przednie lub tylnie pociągu tak aby móc podziwiać widoki. W praktyce jednak nie zawsze to tak wygląda a miejsca sprzedawane są często jako klasa pierwsza
Jeśli chodzi zaś o kategorie
wyróżniamy następujące:
- Pociągi
C (Chengji), D (Dongche) i G (Gaotie) są w Chinach pociągami najwyższej jakości. Szybkobieżne z
nowoczesnych przedziałami i klimatyzacją. Większość z nich to pociągi
elektryczne kursujące za dnia z prędkością 200-300km/h (z kategorii
"G"), kolejno trochę wolniejsza "D" i "C". D-są
jednak pociągami, które mogą kursować w nocy.
- Z pociągów (Zhida), wysokiej jakości ekspresowe pociągi sypialne, również
z klimatyzacją. Trochę wolniejsze niz pociągi D
- Pociągi
T &K (Tekuai, super
szybki)& (Kuaisu, szybki) to również dobre szybkie pociągi. Są jednak
trochę starsze i nie wyglądają tak bardzo ekskluzywnie jak poprzednie
kategorie jednak podróż nimi jest również bardzo komfortowa
Co do mojej podróży...
Wybrałam pociąg z dworca Guangzhou South Railway Station
dlatego, że dało się do niego dojechać metrem. Trochę zdziwiło mnie to, że nie
do wszystkich się da dojechać w łatwy sposób, ale... Uwaga --> tj.
zapobiegliwy sposób myślenia Chińczyków. Wiedzą, że miasta rozrastają się w
szybkim tempie i za kilka lat dworzec pobudowany obecnie dość blisko miasta znalazłby
się we względnym centrum. Dlatego lotniska, dworce czy inne budynki
użyteczności publicznej, które budowane są jako kolejne (w sensie, że już
jakieś istnieje blisko centrum) umiejscawiane są dość daleko aby nie zwiększać
ruchu do wewnątrz co powodowałoby znaczne zwiększenie ruchu ulicznego, a i tak
już nie jest on mały.
 |
| Końca nie widać.... |
Dworzec ma 28 peronów (Hauptbahnhof w Berlinie ma 21), do jego produkcji zużyto prawie 2 razy więcej stali niż przy budowie stadionu olimpijskiego w Pekinie, a dach jest pokryty 2 tysiącami metrów kwadratowych paneli solarnych. Taka chińska skromność!
 |
| Guangzhou South Railway Station |
Dworzec okazał się tak ogromniasty (chyba ze 3 razy lotnisko
Chopina), że mimo iż miałam 1,5 h do odjazdu pociągu ledwo zdążyłam odebrać
bilet, przejść przez odprawę i znaleźć odpowiednie wyjście na peron (co nie
było łatwe bo na bilecie wszystko oprócz mojego imienia i nazwiska po chińsku).
 |
| Niekończąca się dworcowa poczekalnia |
W Chinach cały proces przed wejściem do pociągu wygląda
nieco inaczej niż w Polsce. Wszystkie procedury są podobne do tych
lotniskowych. Najpierw pierwsze sprawdzenie biletu, następnie kontrola
bezpieczeństwa, a potem trzeba znaleźć odpowiednie wyjście- coś a'la gate na
lotnisku. Na peron wychodzi się dopiero po podjechaniu pociągu (lub dosłownie
chwilę przed) po ponownym sprawdzeniu biletu. Bilet ten należy zachować do
końca swojej podróży i okazać na dworcu docelowym (bez niego czekają nas
kłopoty przy wyjściu z dworca).
 |
| Wyjście na peron |
Po wejściu do pociągu czekało mnie zderzenie z
"żółtkami", którzy uwielbiają wręcz jeść w pociągu tak więc zewsząd
dochodziły mnie rozmaite zapachy azjatyckiego jedzenia. Mimo wszystko prawie
cała trasa pokonana z prędkością ponad 300 km/h i piękne widoki wynagrodziły
trudy prawie 7h podróży przez pół Chin! I pomyśleć, że z Pabianic do Poznania
(200 km) jechałam kiedyś ponad 6h :P Ale gdybyśmy mieli takie pociągi w Europie
nie istniały by pewnie tanie linie lotnicze (w Chinach ich nie ma) bo za kilka
godzin w pociągu moglibyśmy się znaleźć w Budapeszcie, Rzymie, Barcelonie czy
jeszcze innym pięknym mieście!
W przyszłości pewnie pojawią się również wpisy o podróży
innymi klasami pociągów gdzie dziać będzie się zapewne dużo, dużo więcej!
A to widoczki, które dane mi było podziwiać :) I powiedzcie,
że ten kraj nie jest uroczy?!
W ciągu kilku godzin przebyłam tyle kilometrów... Góry, rzeki, pola, jeziora, mosty, pustkowia i place budowy!!!! Wszędzie place budowy... Drogi, mosty, domy, miasta! Wiele im jeszcze brakuje do Europejskiej urbanizacji ale jeżeli będą robić to w takim tempie przegonią zachód nim się obejrzymy!
 |
| Aby kraj mógł dobrze funkcjonować potrzebny jest sprawny transport więc drogi powstają jak grzyby po deszczu przedzielając czasami miejscowości na pół, tworzą możliwości rozwojowe nowych miast. Tu nie ma akcji typu dolina Rospudy czy protestujący górale blokujący rozbudowę zakopianki! |
 |
| W środku niczego powstają domy, za kilka lat będzie tu prawdopodobnie pokaźne osiedle |
 |
| Praktycznie od zera powstają nowe aglomeracje miejskie! |
 |
Droga też od zera! Wszędzie bezkolizyjne skrzyżowania. U nas nie będzie tego już nigdy.
|
 |
| Tu nie ma barier geologicznych! Wszędzie może powstać most po którym pojedzie pociąg czy na którym powstanie nowa droga |
 |
| Uprawy praktycznie wrośnięte w miasto |
 |
| Słupy wysokiego napięcia idą wszędzie! Nawet na wierzchołkach gór |
 |
| Dom na odludziu i uprawy tarasowe, tak wygląda jeszcze duża część tego kraju |
 |
| Różnorodność upraw zadziwia... ale to skutkuje niesamowitą ilością pysznych warzyw, których polscy obywatele nawet nie widzieli na oczy |
 |
| Małe pasażery- podczas jednego z przystanków podczas podróży |
 |
| Rolnicy pracujący na polu. Co ciekawe na takich plantacjach i uprawach pracują często bardzo wiekowi ludzie! Ostatnio przeczytałam, że wielu ma powyżej 90 lat, a zdarzają się i tacy powyżej 100 |
 |
| Chińscy rolnicy |
 |
| Przy osiedlowe pola uprawne! Wyobrażacie sobie taki warzywniak w Polsce np. zamiast placu zabaw pod blokiem? |
 |
| Mistyczne Chiny |
 |
| Zbiorniki na rzece wybudowane w celu hodowli ryb. Zapewne nie używali do tego koparki! |
 |
| Przeprowadzka do lepszego świata? |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz