Kunming nie lubi wcześnie wstawać, mi tutaj też jakoś było
nie po drodze, żeby zrywać się wcześnie!!!
 |
| Centrum Kunimingu 9 rano |
Plan był ambitny jak na jeden dzień
i jednak o dość rozsądnej porze podniosłam się z łóżka. Kunmińczycy to tacy
europejscy południowcy. Nigdy rano im się nie spieszy. Podobno to dla tego, że
w Kunmingu bardzo późno robi się widno.
Czas w Chinach dostosowany jest do Pekinu więc
tutaj słońce wstaje
późno. Dodatkowo wysokie góry otaczające miasto potęgują to uczucie i zanim
zrobi się ciepło musi być w okolicach 12.
 |
| Tańce w parku, fryzjer i pucybut czyli cały misz masz o poranku w Kunmingu |
Po tym, który sklep jest otwarty
można poznać kto jest tutejszy- żaden Kunmińczyk nie otwiera sklepu czy
restauracji przed 11! Inni (nie tutejsi) korzystają z okazji i otwierają o 6,
ale Kunmińczycy wychodzą z założenia, że lepiej się wyspać!
 |
| Kunming East Railway Station |
Wracając do zwiedzania- dojazd do east railway station zajął
mi ok. godziny. Znalazłam okienko w którym mogłam kupić bilet do skalnego lasu.
 |
| Chiński bilet autobusowy |
To miał być pierwszy punkt docelowy tego dnia i był, tylko.... Trafiłam do
innego miejsca niż chciałam. Co zrobić? Po chińsku nie pogadasz.... Pokazuje Pani z okienka, że chcę jechać do
Naigu Stone Forest. To miała być mniej turystyczna, bardziej dzika, tańsza
wersja kamiennego lasu wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Miała
być... Przy kasie usłyszałam jednak meio czyli, że biletów nie ma. Po krótkiej
rozmowie Pani z kasy przez krótkofalówkę zmieniła zdanie i powiedziała, że są
jeszcze dwa miejsca! Ale fart, pomyślałam! Ja potrzebuje jeden.
 |
| Naigu Stone Forest, Stone Forest Sienic Area Map |
Po 2 h drogi
wysiadłam z autobusu i okazało się, że jednak jestem w Stone Forest Sienic Area
gdzie wejście to 175 Y.... Co zrobić? Skoro wylądowałam tutaj wyjścia za bardzo
nie mam! Mogłam nie wchodzić wcale, ale wybrałam jednak tą drugą opcje.
Widoki
piękne, świetne miejsca tylko ta masa krzyczących chińskich wycieczek, którym
towarzyszyły strasznie głośne chińskie melodie w ogóle nie wpisujące się w
klimat tego miejsca.
 |
| Nie cierpię tych hałaśliwych skośnookich wycieczek! |
 |
| Pan w tradycyjnym chińskim stroju |
Pan w informacji wystraszył mnie, że to takie wielkie, że
nie da się obejść w tak krótkim czasie i pierwszy raz w życiu kupiłam bilet na
meleksa (25Y). Okazało się to totalną nieprawdą bo jakbym bardzo chciała to w
jeden dzień dałoby radę przejść dosłownie każdą ścieżką!
 |
| Stone Forest Scenic Area map |
Tylko po co? Skały
wszędzie takie same- uciekłam więc tam gdzie najbardziej spokojnie. Obeszłam
wszystkie boczne ścieżki, doszłam do granic parku, upewniłam się, że nie da się
na dziko bez biletu i podziwiałam wielkie dzikie krajobrazy!
 |
| Czas na przerwę! Drożdżowe ciasto Yunańskie nieziemskie |
 |
| Z jednej strony UNESCO z drugiej prawdziwa swojskość- typowe Chiny |
Zrobiło się jednak
dość późno i stwierdziłam, że nie ma się co spieszyć, żeby dotrzeć do Yiliang
na prawdziwą Yunańską kaczkę. Może jeszcze kiedyś będę miała okazje! Szkoda mi
było nie zdążyć dokładnie obejrzeć kamiennego lasu (bilet był moim najdroższym
wejściem w Chinach), a wiedziałam, że z późniejszym powrotem z Yiliang mogę
mieć problem. I tak trochę poparzona chińskim słońcem(jak to zwykle bywa w moim
przypadku przy pierwszym kontakcie)
wróciłam do Kunmingu i zakończyłam dzień
pełen wrażeń. Jutro Dali.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz