Etykiety

piątek, 15 kwietnia 2016

O najdroższym bilecie wstępu na chińską wyżynę krakowsko- częstochowską

Kunming nie lubi wcześnie wstawać, mi tutaj też jakoś było nie po drodze, żeby zrywać się wcześnie!!!
Centrum Kunimingu 9 rano
 Plan był ambitny jak na jeden dzień i jednak o dość rozsądnej porze podniosłam się z łóżka. Kunmińczycy to tacy europejscy południowcy. Nigdy rano im się nie spieszy. Podobno to dla tego, że w Kunmingu bardzo późno robi się widno.  Czas w Chinach dostosowany jest do Pekinu więc
tutaj słońce wstaje późno. Dodatkowo wysokie góry otaczające miasto potęgują to uczucie i zanim zrobi się ciepło musi być w okolicach 12.
Tańce w parku, fryzjer i pucybut czyli cały misz masz o poranku w Kunmingu
Po tym, który sklep jest otwarty można poznać kto jest tutejszy- żaden Kunmińczyk nie otwiera sklepu czy restauracji przed 11! Inni (nie tutejsi) korzystają z okazji i otwierają o 6, ale Kunmińczycy wychodzą z założenia, że lepiej się wyspać!
Kunming East Railway Station
Wracając do zwiedzania- dojazd do east railway station zajął mi ok. godziny. Znalazłam okienko w którym mogłam kupić bilet do skalnego lasu.
Chiński bilet autobusowy
To miał być pierwszy punkt docelowy tego dnia i był, tylko.... Trafiłam do innego miejsca niż chciałam. Co zrobić? Po chińsku nie pogadasz....  Pokazuje Pani z okienka, że chcę jechać do Naigu Stone Forest. To miała być mniej turystyczna, bardziej dzika, tańsza wersja kamiennego lasu wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Miała być... Przy kasie usłyszałam jednak meio czyli, że biletów nie ma. Po krótkiej rozmowie Pani z kasy przez krótkofalówkę zmieniła zdanie i powiedziała, że są jeszcze dwa miejsca! Ale fart, pomyślałam! Ja potrzebuje jeden.
Naigu Stone Forest, Stone Forest Sienic Area Map
Po 2 h drogi wysiadłam z autobusu i okazało się, że jednak jestem w Stone Forest Sienic Area gdzie wejście to 175 Y.... Co zrobić? Skoro wylądowałam tutaj wyjścia za bardzo nie mam! Mogłam nie wchodzić wcale, ale wybrałam jednak tą drugą opcje.

Widoki piękne, świetne miejsca tylko ta masa krzyczących chińskich wycieczek, którym towarzyszyły strasznie głośne chińskie melodie w ogóle nie wpisujące się w klimat tego miejsca.


Nie cierpię tych hałaśliwych skośnookich wycieczek! 

Pan w tradycyjnym chińskim stroju
Pan w informacji wystraszył mnie, że to takie wielkie, że nie da się obejść w tak krótkim czasie i pierwszy raz w życiu kupiłam bilet na meleksa (25Y). Okazało się to totalną nieprawdą bo jakbym bardzo chciała to w jeden dzień dałoby radę przejść dosłownie każdą ścieżką!
Stone Forest Scenic Area map
Tylko po co? Skały wszędzie takie same- uciekłam więc tam gdzie najbardziej spokojnie. Obeszłam wszystkie boczne ścieżki, doszłam do granic parku, upewniłam się, że nie da się na dziko bez biletu i podziwiałam wielkie dzikie krajobrazy!







Czas na przerwę! Drożdżowe ciasto Yunańskie nieziemskie 








Z jednej strony UNESCO z drugiej prawdziwa swojskość- typowe Chiny
Zrobiło się jednak dość późno i stwierdziłam, że nie ma się co spieszyć, żeby dotrzeć do Yiliang na prawdziwą Yunańską kaczkę. Może jeszcze kiedyś będę miała okazje! Szkoda mi było nie zdążyć dokładnie obejrzeć kamiennego lasu (bilet był moim najdroższym wejściem w Chinach), a wiedziałam, że z późniejszym powrotem z Yiliang mogę mieć problem. I tak trochę poparzona chińskim słońcem(jak to zwykle bywa w moim przypadku przy pierwszym kontakcie)




wróciłam do Kunmingu i zakończyłam dzień pełen wrażeń. Jutro Dali.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz